wtorek, 1 września 2015

Wakacje 2015 cz.II

Hej!
Dzisiaj oficjalnie zaczął się rok szkolny 2015/16! Niezbyt jestem zadowolona z planu lekcji, ale co zrobić? No cóż... Jeśli chodzi o szkołę to tylko ten pierwszy tydzień jest najgorszy. Jest niczym fashion week, prawda? Mimo tego 1 września ja nadal żyję wakacjami! Na koloni się bowiem nie skończyły...

Aktywne wakacje zaczęłam już 2 lipca w Kosakowie. Open'er festiwal. Moje wyobrażenia odnośnie festiwali spełniły się co do joty. Pełno ludzi, pełno budek z jedzeniem/piwem, pełno osób leżących na trawie oraz głośna muzyka. Byłam na dwóch świetnych koncertach! Tom'a Odell'a oraz zespołu The Libertines. Z czterech dni byłam na tylko jednym i została mi po tym pamiątka w postaci bransoletki. Jak na razie dumnie prezentuje się na mojej dłoni! Mam nadzieję, że za rok znowu uda mi się tam być! :)












Ostatni miesiąc wakacji niewyobrażalnie szybko mi zleciał (i chyba nie tylko mi). 22 sierpnia w Gdańsku odbył się Festiwal Kolorów. Oczywiście wraz z Zuzią nie mogłyśmy przepuścić okazji wybrudzenia się! Cała akcja zaczęła się o godzinie 15:00. My, jak to my musiałyśmy się spóźnić. Około 15:30 wbiegłyśmy szybko(najpierw przeszukane) na Plac Zebrań Ludowych. Przez następne 10 minut szukałyśmy budki, w której można było kupić proszki( orientacja w terenie się kłania). Następnie wtopiłyśmy się w tłum kolorowych ludzi. Wszystko wyglądało tak pięknie. Kolorowe twarze, kolorowe ubrania, kolorowe nogi i uśmiechy. Po godzinie dobrej zabawy ruszyłyśmy do miasta. Ludzie dziwnie na nas patrzyli no, ale trudno się mówi! Od tamtego czasu mam w pokoju nie wypraną jeszcze szczęśliwą( niegdyś białą) koszulkę!








Brak komentarzy:

Prześlij komentarz